Jesienny poranek, termometr pokazuje 4°C, do tego mżawka. Na padoku stoją dwa konie: wystrzyżony wałach w derce 100 g przestępuje z nogi na nogę przy bramie, a obok niego klacz z pełną zimową okrywą, pod derką 300 g, ma mokrą od potu łopatkę. Oba zostały ubrane „na zimno” – i oba zostały ubrane źle.
Punktem odniesienia przy doborze gramatury jest dolna temperatura krytyczna, czyli próg, poniżej którego koń zaczyna zużywać dodatkową energię wyłącznie na utrzymanie ciepłoty ciała. Rutgers Equine Science Center podaje, że każdy stopień poniżej tego progu podnosi zapotrzebowanie energetyczne konia o mniej więcej 1%. Sam próg nie jest wartością stałą; przesuwają go okrywa włosowa, wilgoć, wiatr, otłuszczenie, wiek oraz stopień zaadaptowania konia do chłodu. Kalendarz i własne odczucie temperatury są w tym równaniu najsłabszymi wskaźnikami.
Derka padokowa a stajenna – ta sama gramatura, inny cel
Koń utrzymuje ciepłotę ciała warstwą powietrza uwięzioną między włosami – przy spadku temperatury sierść stroszy się, warstwa izolacyjna gęstnieje, a ciało traci minimum energii. Ten mechanizm przestaje działać w dwóch sytuacjach: gdy okrywa przemoknie i skleja się w strączki oraz gdy wiatr wywiewa ciepłe powietrze spomiędzy włosów. Dlatego konie wychładzają się szybciej podczas długotrwałego deszczu z wiatrem niż w suchy mróz.
Derki odtwarzają tę samą zasadę sztucznie: wypełnienie zatrzymuje powietrze, a wierzchnia warstwa chroni je przed przemoczeniem i przewianiem. Z tego wynika praktyczny wniosek: identyczna liczba gramów zadziała zupełnie inaczej w boksie, w hali i na otwartym wybiegu w wietrzny dzień. Dwie derki wiszące obok siebie w siodlarni mogą mieć na metce to samo „200 g” i pełnić różne funkcje.
Derka padokowa to okrycie do pracy na zewnątrz. Jej wierzch jest wodoodporny i wiatroszczelny, zwykle wykonany z mocnego ripstopu o dużej odporności na rozdarcia, bo koń na padoku tarza się, drapie o ogrodzenie i bawi z sąsiadem. Zanim zacznie grzać ocieplina, derka padokowa musi najpierw zatrzymać wodę i wiatr, czyli dwa główne kanały strat ciepła.

Derka stajenna nie musi być wodoodporna, za to ma wyraźnie wyższą oddychalność i miękką, przyjazną dla sierści podszewkę. W boksie, osłoniętym od wiatru i deszczu, ta sama gramatura grzeje odczuwalnie mocniej niż na otwartym padoku – dlatego koń, który na zewnątrz potrzebuje 200 g, w stajni bywa w pełni zadowolony ze 100 g. Warto więc traktować derki stajenne i padokowe jako dwa osobne elementy garderoby konia, a nie zamienniki.
Jaka gramatura derki padokowej na jaką temperaturę?
Gramatura to masa wypełnienia (najczęściej poliestrowego włókna) przypadająca na metr kwadratowy materiału, podawana w gramach. Derka 200 g ma więc dwa razy więcej ociepliny niż derka 100 g – i tyle. Nie mówi ona nic o pozostałych parametrach, które przy zakupie derki padokowej liczą się równie mocno:
- słup wody (1200–5000 mm) – odporność tkaniny na przemakanie pod naciskiem, czyli to, czy koń wróci z padoku suchy;
- denier (600D–1680D) – grubość i wytrzymałość włókna wierzchniej warstwy, kluczowa przy koniach, które się tarzają i bawią w grupie;
- oddychalność (g/m²/24 h) – zdolność odprowadzania pary wodnej na zewnątrz, decydująca o tym, czy pod nieprzemakalnym wierzchem nie skropli się pot.
Same przedziały gramatur są w branży opisane dość spójnie. British Horse Society porządkuje je następująco: derki lekkie to 0–100 g, średnie 150–300 g, a ciężkie 350 g i więcej. Jak przełożyć to na pogodę za oknem?
| Temperatura | Koń niestrzyżony, zaadaptowany | Koń strzyżony lub wrażliwy | Komentarz |
|---|---|---|---|
| Powyżej 10°C | Bez derki | 0 g przy opadach | Ochrona wyłącznie przed deszczem i wiatrem |
| 5–10°C | Bez derki, 0 g przy długim deszczu | 100–150 g | Pierwszy próg, przy którym derka zaczyna mieć sens |
| 0–5°C | 0–100 g | 200–300 g | Podstawa polskiej jesieni, zwłaszcza przy wilgotnej pogodzie |
| Od -10 do 0°C | 100–200 g | 300 g | Typowa zima, dłuższe wyjścia na padok |
| Poniżej -10°C | 200–300 g | 300 g i więcej | Mróz z wiatrem, konie starsze i osłabione |
Powyższą tabelę traktuj jako punkt wyjścia, nie sztywną regułę. Przy bezwietrznym, słonecznym mrozie koń z pełną okrywą bywa zadowolony z derki o próg lżejszej, a przy 3°C z deszczem i wiatrem ta sama derka okaże się za cienka.
Pamiętaj, że konie odczuwają chłód zupełnie inaczej niż my. Wiele zdrowych koni pozostaje w pełnym komforcie bez żadnej derki, dopóki temperatura nie spadnie poniżej 5°C.
Co poza temperaturą wziąć pod uwagę przy doborze derki?
Na komfort cieplny konia na padoku pracuje kilka czynników naraz:
- Wiatr i długotrwały deszcz – w takich warunkach nawet dodatnia temperatura wymaga derki o próg cieplejszej; sama derka musi mieć wtedy odpowiednia wartość słupa wody, bo przemoknięte okrycie wychładza konia szybciej niż jego brak.
- Dostęp do schronienia – według danych Rutgers Equine Science Center koń korzystający z wiaty lub zadrzewienia zatrzymuje do 20% więcej ciepła niż zwierzę stojące w pełnej ekspozycji na warunki zewnętrzne.
- Siano na padoku – fermentacja włókna w jelicie grubym jest dla konia „wewnętrznym piecem”, więc stały dostęp do paszy objętościowej bywa skuteczniejszy niż dołożenie 100 g wypełnienia.
- Kondycja – koń z zapasem tkanki tłuszczowej ma dodatkową warstwę izolacji, z kolei koń w niedowadze potrzebuje okrycia jako jeden z pierwszych w stajni. Również konie starsze, rekonwalescenci oraz źrebięta i młodzież gorzej regulują ciepłotę ciała.
- Konsekwencja – raz rozpoczęte derkowanie spłaszcza okrywę i obniża jej naturalną izolacyjność, więc sezon trzeba już dokończyć w derkach, zamiast zdejmować je w połowie zimy.

Jak sprawdzić, czy derka jest dobrze dobrana?
Najprostszy i najbardziej wiarygodny test nie wymaga tabeli ani termometru. Wsuń dłoń pod derkę tuż za kłębem, a następnie przy łopatce (czyli tam, gdzie koń poci się najszybciej), zostaw ją tam na kilka sekund, i odpowiedz sobie na pytanie, co wyczuwasz:
- sierść sucha i ciepła – gramatura dobrana prawidłowo, nic nie zmieniaj;
- sierść wilgotna, skóra spocona – derka za gruba, koń się przegrzewa, zejdź o próg niżej;
- skóra chłodna, koń napięty, czasem drży – okrycie za cienkie lub przemoczone.
Sam dotyk warto uzupełnić obserwacją zachowania. O wychłodzeniu świadczą dreszcze, ciasno przyciśnięty do zadu ogon, chowanie się pod wiatę i nerwowe chodzenie po wybiegu, a o przegrzaniu – przyspieszony oddech, apatia, drapanie się o ogrodzenie i ciepła, wilgotna skóra pod derką. Chłodne uszy same w sobie nie są jeszcze powodem do alarmu; dopiero razem z zimną szyją i napiętą postawą sygnalizują, że koniowi faktycznie jest zimno.
Osobna zasada dotyczy konia mokrego. Derki padokowej nigdy nie zakłada się na wilgotną sierść, bo nieprzemakalny wierzch zatrzyma wodę przy skórze i wychłodzi zwierzę jeszcze mocniej. Do wysuszenia służą derki polarowe lub osuszające, a okrycie zimowe wraca na grzbiet dopiero po odparowaniu wilgoci.
Jaką derkę padokową wybrać na cały rok?
Jedna uniwersalna derka na cały sezon sprawdza się wyłącznie w teorii. Polska jesień i zima to ciąg wahań od 12°C z deszczem do -10°C z wiatrem, a żadne pojedyncze okrycie nie obsłuży tej rozpiętości. Znacznie lepiej działa zestaw 2–3 derek o różnej gramaturze:
- 0 g, przeciwdeszczowa – wrzesień, październik, kwiecień, każdy ciepły dzień z opadami;
- 100–200 g – przełom jesieni i zimy, temperatury w okolicach zera;
- 300 g lub więcej – mróz, wiatr i długie wyjścia, szczególnie dla koni strzyżonych.
Alternatywą dla trzech osobnych derek jest system warstwowy: derka zewnętrzna z wodoodporną membraną plus wpinana warstwa ocieplająca, którą dokładasz w miarę spadku temperatury. Taki zestaw zajmuje mniej miejsca w siodlarni i pozwala reagować na pogodę z dnia na dzień.

Niezależnie od gramatury o wartości okrycia decyduje dopasowanie. Zmierz konia miękką taśmą od środka piersi, przez najszerszy punkt łopatki, aż do guza kulszowego, a wynik porównaj z tabelą producenta (rozmiary mogą różnić się między markami). Za ciasna derka obciera kłąb i łopatki, a za luźna przekręca się przy tarzaniu i potrafi wplątać konia w pasy.
Jeśli kompletujesz garderobę konia od zera, zajrzyj do kolekcji derek padokowych w Cavalo – znajdziesz tam zarówno lekkie modele przeciwdeszczowe, jak i zimowe okrycia o wysokiej gramaturze.
Najczęstsze pytania o dobór gramatury derki padokowej
Jaka gramatura derki padokowej sprawdzi się jesienią?
Przy 5–10°C koniowi strzyżonemu zwykle wystarczy 100–150 g, a w cieplejsze, deszczowe dni derka bez ocieplenia (0 g), chroniąca wyłącznie przed wodą i wiatrem. Koń z pełną okrywą, zaadaptowany do chłodu, w tym przedziale najczęściej nie potrzebuje jeszcze żadnego okrycia.
Czy derka padokowa 300 g to za dużo dla niewystrzyżonego konia?
Przy temperaturach powyżej zera zwykle tak – koń z pełną zimową sierścią pod 300 g bardzo szybko zaczyna się pocić, a wilgoć pod derką obniża izolacyjność zarówno okrywy, jak i samego wypełnienia. Taką gramaturę rezerwuj dla mrozu, silnego wiatru albo koni starszych i osłabionych.
Czy wystrzyżonego konia trzeba ubierać cieplej niż niewystrzyżonego?
Tak, i to wyraźnie. Strzyżenie odbiera koniowi naturalną izolację, przez co jego dolna temperatura krytyczna rośnie o kilkanaście stopni. W praktyce oznacza to jeden, a przy pełnym strzyżeniu nawet dwa progi gramatury więcej.
Jak poznać, że koniowi jest za gorąco pod derką?
Wsuń dłoń pod derkę za kłębem i przy łopatce – wilgotna sierść i spocona skóra to sygnał, że okrycie jest za grube. Przegrzany koń bywa też apatyczny, oddycha szybciej i chętniej drapie się o ogrodzenie.
Czy derkę padokową można założyć na mokrego konia?
Nie. Nieprzemakalny wierzch zatrzyma wilgoć przy skórze i wychłodzi konia mocniej, niż zrobiłby to brak derki. Najpierw derka polarowa lub osuszająca, a zimowe okrycie dopiero na suchą sierść.
Czy derka padokowa nadaje się też na noc w stajni?
Doraźnie tak, ale na stałe jest to słabe rozwiązanie – wodoodporny wierzch ogranicza oddychalność, a w osłoniętym boksie ta sama gramatura grzeje mocniej niż na padoku. Do nocy w stajni lepiej sprawdzi się lżejsza derka stajenna.






